Prezent, który kupuje się raz. Jak dane z trzech lat zmieniły plan na Q4

Prezent, który kupuje się raz

Jakiś czas temu siedziałem na spotkaniu marketingowym u klienta.

Rozmowa dotyczyła działań wokół zestawu produktów, który od lat jest przygotowywany pod sprzedaż w Q4. Typowy prezent dla bliskiej osoby, czasem dla siebie. Produkcja zamknięta, towar jedzie do magazynu, marketing rozważa wszystkie możliwości.

W pewnym momencie pada zdanie: „Ten zestaw co roku kupują w większości ci klienci, którzy kupili go już w zeszłym roku.”

Zapaliła mi się czerwona lampka. Prezent? Ten sam, co roku, dla tej samej osoby?

Trzy pytania do danych

Jakiś czas wcześniej przenieśliśmy zamówienia do osobnej bazy z zanonimizowanymi danymi klientów. Właśnie po to, żeby spokojnie analizować tysiące zamówień, bez ryzyka i bez bólu głowy.

Otworzyłem komputer i zleciłem zadanie naszemu wewnętrznemu modelowi AI. Na przestrzeni ostatnich trzech lat sprawdź zestaw, który zawsze wprowadzamy do sprzedaży w Q4:

  • ilu kupujących zestaw było już wcześniej naszymi klientami?
  • ilu po zakupie zestawu wróciło na kolejne zakupy?
  • ilu kupowało ten zestaw rok po roku?

Rozmowa toczyła się dalej. Decyzje zapadały na bazie doświadczenia i intuicji zespołu. Pomysły były kreatywne i realne w realizacji, bo ci ludzie naprawdę znają swój biznes.

Po chwili analiza była gotowa:

  • 29,9% kupujących było wcześniej klientami sklepu,
  • 26,5% wróciło na kolejne zakupy,
  • 7,7% kupowało zestaw rok po roku.

Przedstawiłem wyniki wszystkim zgromadzonym. Cisza.

Co to oznaczało

7 na 10 kupujących zestaw to nowi klienci. To nie jest produkt dla stałych klientów, tylko produkt, który ich pozyskuje.

26,5% wraca na kolejne zakupy, a średnia retencja sklepu to 22,7%. Zestaw nie tylko przyciąga nowych klientów, ale otwiera ich na resztę oferty.

Tylko 7,7% kupuje go ponownie. Dla jednej osoby to zakup jednorazowy.

Rozmowa zaczęła się od nowa. Zadaliśmy kolejne pytania: co klienci zamawiali przed kupnem zestawu, co kupowali w kolejnych zamówieniach, co jeszcze trafiało z nim do koszyka. Plan na Q4 wyglądał potem zupełnie inaczej niż na początku spotkania.

7 na 10 kupujących zestaw to nowi klienci, tylko 7,7% kupuje go ponownie

Doświadczenie + intuicja + dane + AI = decyzje

Możemy mieć ogromne doświadczenie i świetną intuicję. Ale jeśli nie sprawdzamy danych, które mamy w zasięgu ręki, podejmujemy błędne decyzje. Dlatego staram się nie nadużywać wyrażenia „wydaje mi się”. Tego samego uczę firmy, z którymi pracuję.

Każdą współpracę zawsze zaczynałem od zebrania danych i ich analizy. Teraz, gdy praca na dużych bazach jest łatwiejsza, robię to szybciej i dokładniej:

  • zbieram dane o biznesie,
  • anonimizuję je i wpuszczam do AI,
  • zadaję kilka pytań kontrolnych i ręcznie sprawdzam, czy AI dobrze czyta dane,
  • dopiero wtedy zaczynamy właściwą pracę.

AI nie jest tu od wyciągania wniosków. Jest od tego, żeby sięgnąć głęboko w dane i znaleźć zależności, których nie widać w raporcie. Wnioski i decyzje zostają po stronie ludzi.

Najczęściej zadawane pytania

Jak wykorzystać AI do analizy danych sprzedażowych?

Zbieram dane o biznesie, anonimizuję je i wpuszczam do AI. Zadaję pytania kontrolne i ręcznie sprawdzam, czy AI dobrze czyta dane. AI szuka zależności, a wnioski i decyzje zostają po stronie ludzi.

Czy dane klientów można bezpiecznie analizować w AI?

Tak, jeśli wcześniej przeniesie się zamówienia do osobnej bazy z zanonimizowanymi danymi klientów. Wtedy można analizować tysiące zamówień bez ryzyka.

Dlaczego intuicja zespołu nie wystarcza przy planowaniu sprzedaży na Q4?

Bo nawet doświadczony zespół może się mylić. W opisanym przypadku produkt uznawany za zakup stałych klientów w 7 na 10 przypadkach kupowali nowi klienci.

Masz podobny problem w swojej firmie?

Pomagam firmom e-commerce podejmować decyzje na danych: analiza zamówień, klientów i retencji, także z wykorzystaniem AI na zanonimizowanych danych. Więcej o mnie.

Przeczytaj też

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *